Zosia Samosia

3

Samodzielni i samowystarczalni - tacy właśnie chcemy być.


Pewnie większość z Was zgodzi się ze mną, że z proszeniem o pomoc mamy spory problem. Samodzielni i samowystarczalni - tacy właśnie chcemy być. Nie lubimy, nie chcemy prosić innych o pomoc. A może zamiast główkować i zatracać całą swoją energię nad sprawami, o których mało lub w ogóle nic nie wiemy, łatwiej i prościej byłoby poprosić kogoś bardziej wtajemniczonego o pomoc?

Często w naszych głowach tworzy się łańcuszek wymówek, mających na celu zniechęcenie nas i blokadę przed puszczeniem małego ,,sygnału S.O.S”. My zwyczajnie boimy się zetknięcia z odmową. Bo, co Ona sobie o mnie pomyśli? Ale to będzie obciach jak Kasia, Ola, Basia dowiedzą się, że zwyczajnie nie umiem rozwiązać problemu.
Jak to pokonać i co takiego zrobić, żeby w awaryjnej sytuacji umieć poprosić o wsparcie?

Ludzka natura, choć bywa skomplikowana to w każdym człowieku możemy doszukać się chęci czynienia dobra. Sami lubimy, gdy uda nam się komuś pomóc. Czujemy się wyjątkowi, szczęśliwi i docenieni. Owszem zdecydowanie łatwiej pomóc komuś, niż samemu poprosić o ,,ratunek”, ale to nie oznacza, że musisz od razu stać się męczennikiem i tracąc siłę, wiarę w siebie, będąc bezsilnym zwyczajnie usychać. Dajmy szansę komuś, kto zechce być choć przez chwilę Twoim aniołem stróżem.

Prośba nie oznacza słabości
Tylko silny wewnętrznie człowiek jest w stanie pokonać blokadę i powiedzieć zwyczajnie: Nie wiem, nie potrafię. Doradź mi.
W tym jest Twoja siła. Przyznając się do słabości, otwierając swoje wnętrze zyskujesz bratnią duszę. Samemu w pojedynkę wcale nie jest łatwo. Dobrze mieć pewność, że jest ktoś, kto bez względu na porę, pogodę powie: Nie ma sprawy. Jak tylko będę umieć to pomogę.
Nie musisz być alfą i omegą. Są w około ludzie, którzy chętnie Ci pomogą. Wystarczy się rozejrzeć.

A u Was jak jest? Jesteście typem Zosi Samosi? A może bez problemu, jeśli tylko sytuacja tego wymaga potraficie poprosić o pomoc?

Ania :)

REKLAMA

Fotograf Jasło

Dodaj komentarz