Świat się zatrzymał... Wyróżniony

Świat się zatrzymał...

By pójść krok do przodu, czasem trzeba się zatrzymać...


W ciągu ostatnich dni mamy do odrobienia bardzo trudną lekcję, którą podyktowało życie i niestety nie mięliśmy na to większego wpływu. Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba.
Kwarantanna. Zamknięci w domach. Pozostaje kontakt z tymi, z którymi mieszkamy pod jednym dachem. Zero spotkań z przyjaciółmi, wyjść do kina, teatru, a wszystko w imię walki z paskudztwem, które wprowadziło chaos do naszego życia.

Musimy zmierzyć się z lekcją, jakiej do tej pory nie mięliśmy okazji poznać. Z lekcją bycia tu i teraz. Wiele osób jest przerażonych. TAK. Ja też do nich należę. Choć staram się znaleźć w sobie spokój, to jest mi bardzo ciężko. Boję się o zdrowie i życie najbliższych, moich dziadków, rodziców, którzy z racji wieku są w grupie podwyższonego ryzyka. Boję się o mojego męża, dzieci, ale i o siebie. Tyle marzeń, planów nagle w jednej chwili przestaje mieć znaczenie. Musimy nauczyć się żyć tu i teraz, na polu bitwy o życie wielu istnień.

Trudny czas, w jakim przyszło nam żyć nie napawa optymizmem. Niemniej jednak trzeba próbować znaleźć w sobie siłę i nauczyć się cieszyć chwilą.
swiat 2

Kwarantanna to czas, w którym bardziej doceniamy rodzinę, rozmowę i takie najmniejsze gesty, które w normalnych warunkach są czymś naturalnym i pewnie nie zwrócilibyśmy na nie swojej uwagi. Teraz mają inne znaczenie. Wszystko staje się cenne i niepowtarzalne. Chcemy łapać całym sobą otaczającą na rzeczywistość, oczywiście mam tu na myśli tą strefę rodzinną, emocjonalną, uczuciową. Absolutnie nie mam zamiaru chłonąć napływających z sieci fake newsów, które tylko podkręcają mój niepokój.

Dożyliśmy czasów, w których nagle rozpędzona lokomotywa życia musiała się zatrzymać. Zamknięci niczym w szklanej bańce, odosobnieni, wyczekujemy tego, co będzie...

Choć moje serce jest na tyle wzburzone, że ciężko mi zachować wewnętrzny spokój, to zaczynam odrabiać lekcję z bycia i życia tu i teraz. Nie jutro, nie za cztery lata, tylko DZISIAJ.
Mam czas, by naprawić stracone chwile, które w pędzie pracy umykały mi przez palce. Mogę w spokoju posiedzieć z dziećmi i mężem i pooglądać fotografie, dyskutować na najrozmaitsze tematy, grać w planszówki. Mam czas! Muszę hartować swój organizm dobrem i bliskością.

 

Mimo, że jest Ci trudno, zrób inny niż kiedykolwiek plan. Zostań w domu. Bądź odpowiedzialny za siebie i innych, bo ten czas dla wszystkich jest trudny. Zrób miłą niespodziankę dla bliskiej ci osoby, a tych z którymi nie możesz się spotkać otocz duchowym wsparciem, modlitwą. Zadzwoń do tych, którzy są gdzieś poza granicami naszego kraju, a są ci bliscy. Niech poczują się potrzebni. Wierzę, że będąc odpowiedzialni za siebie i stosując się do określonych wytycznych możemy zrobić wiele dobrego i pokonać to, co wprowadziło zamęt w nasze życie.


Przczytaj takżeCzy warto wywoływać zdjęcia?


By pójść krok do przodu, czasem trzeba się zatrzymać...

Ściskam Was i mocno tulę do serca.

#zostańwdomu

Ania

Więcej w tej kategorii: « Magia Bożego Narodzenia

REKLAMA

Fotograf Jasło

Dodaj komentarz