Labirynt. Alicja w Krainie Schematów. Magdalena Walczak Wyróżniony

Alicja w krainie schematów. Magdalena Walczak

,,Alicja” to książka dla kobiet pragnących zmian...


Książka, która na pierwszy rzut oka wydaje się być trudna, w konsekwencji mobilizuje czytelnika i skłania go do pracy nad sobą.

Labirynt relacji pełen jest zakamarków, zakrętów i pojawiających się nagle murów. Alicja, którą poznajemy w książce Magdaleny Walczak podróżuje po życiowym labiryncie, a my stajemy się uczestnikami procesu uwalniania się z toksycznych relacji. Jakich? Dowiesz się sięgając po tą książkę.

Autorka opowiada własną historię. Najprawdziwsze emocje i literacki spacer po labiryncie sprawia, że chcesz przejść tą drogę razem z autorką.
Tej książki nie da się przeczytać na jednym oddechu. Przewracając kolejne strony, zatrzymujesz się i zaczynasz samoistnie analizować swój życiowy labirynt. Odwiedzasz kolejno płaszczyznę samoakceptacji, samozadowolenia i samospełnienia. Dotykasz swoich uczuć i oczyszczasz umysł wędrując korytarzami relacji. Idziesz i nagle przez tobą pojawia się wieża symbolizująca strach oraz blokady. Nie powiem, że łatwo przejść i przepracować tą książkę, ale naprawdę warto to zrobić dla samej siebie.


Przeczytaj także: Trzy Korony skąpane w zachodzącym słońcu


Metafory, których Walczak użyła w książce sprawiają, że z łatwością, a nawet samoistnie bierzesz ,,pod lupę” swoje życie.
Próbujesz zrozumieć zachowania, emocje i obrazy, które tworzą się w twojej głowie.
Czytając tą książkę, warto mieć przy sobie notatnik, bo możesz spodziewać się fali myśli, które od razu zasługują na zapisanie. Pozwolę sobie tutaj wtrącić małą dygresję. W tej książce powinno znaleźć się miejsce na notatki. To jest pozycja nie tylko do czytania. To książka do pracy nad sobą. Ja wraz z każdą stroną miałam nieodpartą potrzebę spisywania swoich myśli.

Alicja w krainie schematów. Magdalena Walczak

,,Alicja” to książka dla kobiet pragnących zmian, chcących wyzwolić się z toksycznych relacji. Nie muszą to być relacje międzyludzkie. Tą zżerającą, toksyczną trucizną może być relacja z samym sobą, którą trzeba przepracować.

Alicja przechodzi przez bardzo trudny życiowy proces. Robi to z lekkością, która w konsekwencji pociąga za sobą łańcuszek zmian. Te zmiany wywołała również we mnie. Czytając tą książkę zatopiłam się we własnej osobie. Zaczęłam odkrywać cząstkę po cząstce. Analizowałam i stopniowo oczyszczałam swój umysł z tego, co go zatruwa.

Chciałabym przytoczyć wam jeden z moich ulubionych fragmentów książki:
,,(...) - Dokładnie, pamiętaj, że tylko niewchodzenie w schemat rozpuszcza go. A ty przyczyniasz się do zdjęcia porządnych łańcuchów, nie idąc za nimi, więc i nie dając się w nie wplątać. Wiesz, jaka jest pierwsza reakcja osoby, która widzi tego rodzaju ignorancję swojego schematu? Złość. Nie umie bowiem zaakceptować tego, że ktoś miesza jej szyki. Schematy karmią w nas pewne sfery, na przykład ego, lęk bądź lukę. Wszystko zależy od pacjenta i przypadku. W każdym razie schemat rozbity na kawałki i wypełniony miłością oraz szczęściem to arcydzieło – tłumaczy anioł.”

„Labirynt. Alicja w Krainie Schematów” to instrukcja dla każdej z nas. Z całego serca polecam, a autorce gratuluję tego debiutu. Z pewnością będę jeszcze wracać do tej książki.

,,Czym jest wyjście z Labiryntu i czy zawsze to, czego pragniesz, będzie dla ciebie faktycznie najlepsze? Przez właśnie te pytania przeprowadzi cię książka. A gdy ją przeczytasz, odmieni się twoje życie”.

Ania

REKLAMA

Fotograf Jasło

Dodaj komentarz