Kobiecy blog
Kobiecy blog

Kobieta kreatywna - Blog dla kobiet

previous arrow
next arrow

Recenzje

"Miłość po krakowsku" Monika Hakowska – recenzja i zapowiedź serii

Zdarza Wam się, że bierzecie książkę do ręki „tylko na chwilę”, a odkładacie ją wieczorem, z sercem bijącym jak oszalałe i tysiącem pytań w głowie? 
Taką właśnie przygodę zafundowała mi Monika Hakowska w powieści „Miłość po krakowsku”, którą dzięki wydawnictwu Videograf miałam przyjemność przeczytać.

Życiowy rollercoaster w sercu Krakowa

Główna bohaterka Nela, jest kobietą, którą mogłaby być każda z nas. Trochę nieporadna życiowo (co dodaje jej niesamowitego uroku), pracowita projektantka ogrodów i opiekunka dla swojej nastoletniej bratanicy, Zuzy. Gdy w jej kamienicy pojawia się nieziemsko przystojny, choć gburowaty Maks, wiadomo było, że spokój Neli pryśnie niczym bańka mydlana.

Od nienawiści do... czegoś więcej?

Relacja Neli i Maksa to klasyczne hate-love, które uwielbiam! Ich potyczki słowne wielokrotnie wywoływały u mnie uśmiech, ale pod tą warstwą humoru kryje się coś znacznie głębszego. Autorka genialnie wykreowała postaci.  Nela jest pełna empatii, choć życie rzuca jej kłody pod nogi. Zuza to nastolatka po przejściach, która w ciotce odnajduje prawdziwy dom. Natomiast Maks jest mężczyzną z pasją, który za maską oschłości skrywa bolesną tajemnicę z przeszłości.


Przeczytaj także: Recenzja wystawy „Powrót na makową łąkę” Miss Floris


Miłość po krakowsku - wydawnictwo Videograf


Słodko-gorzka rzeczywistość

„Miłość po krakowsku” to nie jest zwykły romans. Lecz opowieść o tym, że w życiu nic nie jest czarno-białe. Autorka porusza trudne tematy: stratę, porzucenie i skomplikowane relacje rodzinne, przypominając nam, że każdy zasługuje na drugą szansę i wyjaśnienie.
Choć zdarzały się momenty, w których logika bohaterów nieco mnie zaskoczyła, to styl autorki jest tak lekki i przyjemny, że przez fabułę wręcz się płynie.


Dlaczego warto ją przeczytać ,,Miłość po krakowsku”?


  • Klimat Krakowa: Spacer między zabytkowymi kamienicami gwarantowany!
  • Emocjonalne zakończenie: Końcówka zostawia Czytelnika z nierównym rytmem serca. Tego się nie spodziewałam!
  • Prawdziwość: Bohaterowie mają wady, popełniają błędy i borykają się z problemami, które znamy z własnego podwórka
    Stos książek z Wydawnictwa Videograf

Moim zdaniem powieść Moniki Hakowskiej jest lekturą idealną na jedno popołudnie. Ostrzegam, nie oderwiecie się!. Autorka udowadnia, że ludzie pojawiają się w naszym życiu nie bez przyczyny. To wzruszająca, ciepła, ale i dająca do myślenia historia o tym, jak ważne jest wsparcie bliskich.

Ciszę się, że literacka przygoda rozpoczęta w powieści „Miłość po krakowsku” doczekała się swojej kontynuacji, ku mojej uciesze. Autorka rozbudowała stworzony przez siebie świat o dwa kolejne tomy, tworząc kompletną i emocjonalną serię. Dzięki temu zabiegowi fani twórczości Hotowskiej mogą śledzić dalsze losy bohaterów, odkrywając nowe warstwy ich relacji. Wkrótce recenzja kolejnych tomów. 

Kobieta kreatywna

50000 Pozostało znaków